Przejdź do treści

Nowa Wieś Królewska – WIEŚ, KTÓRA STAŁA SIĘ MIASTEM

Nowa Wieś Królewska od 1955 r. stanowi dzielnicę miasta Opola. Jej granice to: koryto Odry od strony wschodniej, miejscowości: Groszowice od strony południowej, Grudzice od strony południowo-wschodniej i Kolonia Gosławicka od strony wschodniej – obecnie wszystkie zostały włączone również jako dzielnice Opola.

Bardzo interesująca jest nazwa miejscowości a raczej jej historia, gdyż swe imię zmieniała kilkakrotnie w ciągu wieków. W najstarszych dokumentach z XIII w. występuje nazwa NOVA VILLA. Wzmianka źródłowa z 1401r. przekazuje zmienioną nazwę wsi na Newendorf. W 1784 r. po przyłączeniu Śląska do Prus zmieniono nazwę na Koeniglich Neudorf. Nazwy tej używano w XIX w. i na początku XX w. W listopadzie 1930 r. zarządzeniem Ministra, który był socjaldemokratą, a więc przeciwnikiem monarchii “Królewska” zmienia nazwę miejscowości na Bolko. Być może jest to echo darowizny Księcia Bolesława, który w 1313 r. podarował franciszkanom-minorytom jezioro z laskiem zwanym Kempa w Villa Nova i przekazał im pod jurysdykcję. Posiadłość została nazwana przez wdzięcznych zakonników-Bolko. Jeszcze 400 lat później franciszkanie powoływali się na tę darowiznę, gdy chcieli odkupić grunty, których zostali pozbawieni w niespokojnych czasach. Owa stale odbijająca się jeszcze echem legendy i prawdy historycznej nazwa Bolko ma dla NWK też wymiar sentymentalny. Otóż wyspa odrzańska Bolko i NWK to był jeden wspólny obszar administracyjny. Taki stan trwał do momentu włączenia NWK w 1955 r. do miasta. Jesteśmy więc dzielnicą posiadającą jeszcze niedawno nie byle jaką wyspę, bo wielkości 130 hektarów. Tak więc przez zmiany w nazewnictwie zatarły się również więzi wyspy z dzielnicą. Starzy mieszkańcy dzielnicy pamiętają jeszcze przeprawę promową usytuowaną na wysokości ulicy Granicznej, którą miejscowi rolnicy dostawali się na swoje pola. Dzisiaj przetrwała w nazewnictwie tylko wyspa Bolko, chociaż nazwa dzielnicy, która jest bohaterem naszych dociekań i jej historia też jest piękna.

W latach 1945-1946 używano nazwy Nowa Wieś Opolska. W nowym ustroju chciano również unikać słowa “Królewska”, ale nazwa Nowa Wieś Opolska się nie przyjęła – poszła szybko w zapomnienie. Od 1946 roku określa się miejscowość znów oficjalnie jako Nowa Wieś Królewska. Do niedawna niektórzy starzy mieszkańcy używali jeszcze nazwy Bolko.

Jak wspomniałem na wstępie – do 1955 r. Nowa Wieś Królewska stanowiła odrębną gminę. W tymże roku gmina, licząca wówczas około 6900 mieszkańców została przyłączona do miasta jako nowa dzielnica–Opole 8. Jednakże pewne części NWK zostały już wcześniej przyłączone do miasta – mianowicie w 1897r. przyłączono tzw. Uebersprung (Przeskok) t.j. dzisiejszą ulicę Struga z sąsiadującymi uliczkami w pobliżu dworca głównego, oraz w 1910 r. pewną część obszaru dworskiego NWK.

Jak czytamy w źródłach, już w X w. na terenie NWK istniało osadnictwo, o czym świadczą wykopaliska. Najstarszą wzmiankę o Nowej Wsi zawiera dokument dotacyjny z 1254 r. przydzielając tę miejscowość do Parafii Najśw. Marii Panny na Górce w Opolu. W 1295 r. prawa te zostały przeniesione wbrew sprzeciwowi proboszcza z „Górki” na kościół św. Krzyża.

Z ciekawostek wyczytanych w źródłach można się dowiedzieć o istnieniu na terenie NWK zbiorowej mogiły 11 chłopów, którzy zostali skatowani na śmierć w XVIII w. za bunt przeciwko dzierżawcy dóbr cesarskich w Opolu von Blacha. Następnym przyczynkiem do historii miejscowości jest fakt potwierdzony badaniami archeologicznymi, iż we wczesnym średniowieczu NWK istniała jako pewien rodzaj grodu czy dworu.

W 1534 r. Nowa Wieś liczy 21 mieszkańców, posiada 26 łanów pola, oraz 12 opuszczonych domostw wraz z gospodarstwem. W 1618 r. jest 19 rolników i 8 zagrodników. Według historyka Alfreda Zimmermanna w 1784 r. wieś posiadała 1 folwark, zamieszkiwało ją 17 rolników, 14 zagrodników (chłopów nie posiadających ziemi a jedynie ogród, z którego mogli czerpać korzyści), 13 chałupników (posiadających jedynie dom nie będąc właścicielami ziemi, a czasami jedynie posiadaczami niewielkiego pola), oraz 381 mieszkańców. Nazwa polska zapisana była jako Nowi wies Krolewski. Wieś ta wraz z sąsiednimi Grudzicami, należała do królewskiej kamery w Opolu (Koenigliche Kammeramt Oppeln). Z kolei w 1830 r. Johann Georg Knie podaje, że w Nowej Wsi Królewskiej znajdowało się 90 domów, folwark królewski, a wieś liczyła 463 mieszkańców (w tym 21 ewangelików). Ponadto był tu dom dla dróżnika oraz drogowy urząd celny.

Bogatym i interesującym źródłem dotyczącym mieszkańców NWK na przełomie XVIII i XIX w. są informacje w Urbarzu z 1800 r., który znajduje się w Archiwum Państwowym w Opolu. Dokument składa się z 590 paragrafów i omawia szczegółowo obowiązki i prawa „poddanych” oraz zarządu królewskiego majątku, warunki życia, wynagrodzenie itp. Na przykład dowiadujemy się, że w tym czasie było 45 posesji, w tym 9 wolnych chłopów. Większość z tych nazwisk przetrwało do dziś. Albo, że w wiosce nie było kościoła i mieszkańcy należeli do parafii w Opolu. Nie brakowało natomiast we wsi gospody.

W 1845 r. liczbę ludności w NWK (łącznie z mieszkańcami wyspy Bolko) określa się na 838 mieszkańców (w tym 35 ewangelików) oraz 83 domów. W miejscowości znajduje się majątek ziemski z folwarkiem należący do państwa, którego dzierżawcą był nadurzędnik Lennert z Zakrzowa. W tym czasie było 4 kowali, 1 kołodziej, 1 tkacz i 1 krawiec. Od tego czasu następował gwałtowny rozwój miejscowości dzięki budowie kolei żelaznej oraz przez rozwój przemysłu cementowego – na terenie NWK i jej obrzeżach powstało – Uwaga! 5 cementowni (łącznie w Opolu do 1939 r. cementowni było 9). Do pracy w cementowniach przybywali spod opolskich wsi chłopi, których uwłaszczono w połowie XIX w.  Szczegółową historię cementowni opisałem w zakładce Historia – Cementownie. Liczba ludności w Nowej Wsi Królewskiej zaczęła wzrastać i wynosiła: w 1871 r.–1589 mieszkańców, w 1890 r.-2690, w 1895 r.–3027, w 1900 r.–4391, w 1910 r.–5624, w 1919 r.–5868 mieszkańców. Obszar Nowej Wsi Królewskiej wynosił wówczas 998 ha. Po I wojnie światowej następował dalszy rozwój miejscowości. W 1927 r. liczba ludności przekroczyła 7 tyś. mieszkańców. W 1933 r. mieszkańców było 7944, w 1939 r. osiągnęła najwyższą liczbę 9100 mieszkańców. Była to ludność miejscowa, zmiany były niewielkie i dotyczyły przede wszystkim urzędników. Fluktuacja na wielką skalę zaczęła się w 1945 r. Część mieszkańców–trudno ustalić liczbę–opuściła miejscowość przed frontem w styczniu 1945 r. Druga grupa ludności wyjechała z miejscowości w 1946 r. Dalsze wyjazdy do Niemieckiej Republiki Federalnej uzależnione były od udzielenia zezwoleń przez władze państwowe. W większej liczbie nastąpiły wyjazdy w latach 1958–59, w mniejszym zakresie w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Motywy wyjazdów były różne: poczucie narodowości niemieckiej, chęć poprawy ekonomicznej, połączenia rodzin, niezadowolenie z sytuacji w kraju. Równocześnie zaczęła przybywać nowa ludność. Wśród nich w 1945 i w 1946 r. przeważała ludność z dawnych ziem polskich, z kresów wschodnich. Przybywały także rodziny z centralnej Polski. Druga liczna grupa ze Związku Radzieckiego przybyła w latach 1958–1959. Od lat sześćdziesiątych przybywały dość często z różnych stron Polski pojedyncze rodziny szukające pracy i mieszkania. W 1946 r. ludność NWK wynosiła przeszło 7 tyś. mieszkańców, w 1985 r. spadła do ok. 5600. Dziś Nowa Wieś Królewska liczy 5319 mieszkańców (stan na 2019 r.).

O ludziach zamieszkujących kiedyś tę miejscowość, świadczą dziś li tylko ich ślady – nagrobki cmentarne. Ze wspomnianego wcześniej Urbarza z 1800 r. można się dowiedzieć, że oprócz ogólnego cmentarza założono na terenie miejscowości dwa specyficzne cmentarze. Jeden z nich był żydowski – dziś zamknięty położony przy ul. Granicznej, a drugi założono w 1831 r. jako cmentarz pomocniczy, powstały z powodu panującej wówczas w Opolu epidemii cholery (znajdował się przy ul. Św. Jacka). Ogólny cmentarz istniał dawniej na zbiegu obecnych ulic Alei Przyjaźni i Solskiego. Około 1950 r. cmentarz został zamknięty, a w 1970 zrównano go z ziemią. Aktualny cmentarz, który został założony w 1901 r. wraz z powstaniem parafii, znajduje się przy ulicy Zielonej. Szczegółową historię cmentarzy w NWK opisałem w zakładce Historia – Cmentarze.

Nieopodal cmentarza na niewielkim wzniesieniu znajduje się kościół parafialny pod wezwaniem Matki Boskiej Nieustającej Pomocy, według opinii znawców architektury sakralnej, to jeden z piękniejszych kościołów neogotyckich w diecezji opolskiej. Wcześniej na tym miejscu, między obecnym kościołem a plebanią, stał dom mieszkalny rodziny Leisten, który zaadoptowano na kościółek tymczasowy. Odprawiano w nim msze św. i nabożeństwa od 13.11.1901 r. do 13.11.1904 r., to jest od chwili erygowania parafii do ukończenia budowy kościoła parafialnego. Tę okazałą, trójnawową bazylikę ze smukłą wieżą o wysokości prawie 66 m. zbudowano zaledwie w przeciągu dwóch lat. We wrześniu 1902 r. rozpoczęto prace przygotowawcze pod fundamenty kościoła a 2 lata później 13.10. 1904 r. miało miejsce poświęcenie tegoż kościoła. Pół roku później – 21 maja 1905 r. kościół został konsekrowany przez ks kardynała Georga Koppa. Szczegółową historię kościoła opisałem w zakładce Kościół.

Ale zanim powstał kościół, musiała zostać utworzona parafia. Za wyodrębnieniem NWK z parafii św. Krzyża w Opolu wypowiadał się szczególnie ówczesny proboszcz parafii św. Krzyża ks. Kaspar Wrzodek. Motywem wyodrębnienia była z pewnością odległość NWK od kościoła parafialnego wynosząca od 3 do 5 km. Bezpośrednią przyczyną zarówno powstania parafii jak i budowy kościoła była jednak fundacja sióstr Marii (ur. 25.03.1851 r. zm. 10.02.1930 r.) i Franciszki Schwierz (ur. 28.09.1855 r. zm. 19.03.1934 r.).  Szczegółową historię opisałem w zakładce Kościół – Utworzenie parafii.

Spacerując po Nowej Wsi Królewskiej można dostrzec szereg kapliczek. Jest ich osiem a krzyży sześć. Z krajobrazu dzielnicy zniknęły dwie piękne kapliczki, w tym najstarsza, która stała obok nieistniejącej dziś starej kuźni przy ul. Jagiellonów. Ta drewniana kapliczka słupowa, wykonana z jednego pnia dębowego o wys. 270 cm. obecnie znajduje się w Muzeum Wsi Opolskiej w Bierkowicach. Jedną z najciekawszych jest murowana kapliczka-dzwonnica stojąca w centrum, przy ul. Jagiellonów. Owa kapliczka została zbudowana na koszt gminy w 1847 r. Zanim zbudowano kapliczkę znajdowało się w tym miejscu drewniane zawieszenie, na którym umieszczony był dzwon, którym wydzwaniano na “Anioł Pański”, śmierć czy pożary. Szczegółową historię kapliczek i krzyży opisałem w zakładce Historia – Kapliczki i krzyże przydrożne.

Do XIX wieku we wsi nie istniała żadna szkoła. Według J.G. Knie pierwsza szkoła katolicka powstała w 1822 r, w której pracował 1 nauczyciel a uczęszczało do niej 143 uczniów. Prawdopodobnie jedyną zachowaną pamiątką z XIX wiecznej szkoły w NWK jest księga z wpisami uczniów-absolwentów z lat 1864-1876, której tytuł w przetłumaczeniu brzmi: „Akta dotyczące własnoręcznie pisanych życiorysów przez uczniów-absolwentów szkoły w Królewskiej Nowej Wsi w latach: 1864-1876” Księga ta jest źródłem wiedzy o mieszkańcach tej dzielnicy. Stanowi bezcenny zabytek dziewiętnastowiecznego piśmiennictwa. Szczegółową historię szkolnictwa opisałem w zakładce Historia –Szkolnictwo.

W XIX wieku Nowa Wieś Królewska była typową wsią. Mieszkańcy jej byli rolnikami, bądź pracowali w majątku ziemskim. Jeszcze dziś słychać barwną gwarę śląską, ale nie ma kobiet w strojach ludowych- zniknęły z pejzażu NWK. Kiedyś-opowiadają starzy mieszkańcy-było aż osiem restauracji, przy niektórych istniały duże sale taneczne – tam spędzali chwile wolne od trosk po ciężkiej pracy dawni nasi mieszkańcy wsi. Rozwijający się w drugiej połowie XIX wieku przemysł cementowy oraz rozwój kolejnictwa spowodowały, że część mieszkańców została zatrudniona w cementowniach oraz na kolei, w tym w Zakładach Naprawy Taboru Kolejowego przy obecnej ul. Rejtana. Rolnictwo, cementownie i kolej to były trzy główne dziedziny zatrudnienia. Na terenie wsi mieszkali również rzemieślnicy-murarze, dekarze, stolarze, kowale, malarze. Szczegółowe zestawienie opisałem w zakładce Historia – Dawne urzędy, sklepy, firmy i lokale gastronomiczne.

Dzielnica urzeka ilością zieleni. Za kościołem znajduje się urokliwy staw-dawne wyrobisko, należące do cementowni Grundmann. Mamy tu swoje kąpielisko Bolko, piękną ścieżkę spacerową nad Odrą, prowadzącą na wyspę Bolko, która to wyspa należała niegdyś do Nowej Wsi Królewskiej. W 2011 r. powstała ścieżka przyrodniczo-edukacyjna, której celem jest przedstawienie walorów przyrodniczych Nowej Wsi Królewskiej oraz wskazanie potrzeby ich ochrony. Ścieżka jest również narzędziem służącym do kształtowania odpowiednich postaw ludzkich wobec przyrody.

Niezwykłe wydarzenia.

Życie naszej parafialnej i dzielnicowej społeczności od czasu do czasu naznaczone jest jakimiś niezwykłymi zdarzeniami. To one burzą codzienny spokój, powodują ożywione dyskusje, budzą ludzkie namiętności, są powodem opowieści a potem wspomnień. Właśnie kilka takich istotnych dla naszej społeczności wydarzeń chciałbym Państwu przedstawić, gdyż wpisały się już one na zawsze w historię naszej dzielnicy, ba, stworzyły jej lokalny koloryt.

Wielkim wydarzeniem dla mieszkańców Nowej Wsi Królewskiej, o posmaku sensacji, był dwukrotny przelot tuż nad kościołem sterowca „Graf Zeppelin” w dniu 17.10.1929 r. oraz 24.06.1930 r, co zostało utrwalone na fotografiach zrobionych przez ówczesnego dyrektora szkoły Valentina Kidallę. Pierwszy przelot ówczesnego cudu techniki został utrwalony w artykule miesięcznika parafialnego wydawanego w latach 1926-31 przez ówczesnego proboszcza Ogana pod tytułem “Katholisches Pfarrgemeindeblatt für Königlich Neudorf”, który jest kopalnią materiału dla różnych dziedzin: religijnej, społeczno-politycznej, narodowościowej, obyczajowej. Pozwolicie Państwo, że przytoczę jego treść:

“Dnia 17.10.1929 roku mieliśmy niecodzienną radość oglądania sterowca “Graf Zeppelin” przelatującego nad naszą miejscowością. To był niesamowity widok – pisał ks. Ogan – kiedy tak majestatycznie “przepływał” z Kluczborka przez Opole. Sterowiec pojawił się najpierw nad naszą miejscowością , by później wykonać “rundę honorową” nad Opolem. Następnie znów wrócił nad Nową Wieś Królewską przelatując między szkołą a kościołem i skierował się na Strzelce Opolskie. Przelatującego Zeppelina sfotografował z dachu szkoły ówczesny jej dyrektor. Dzieci tej szkoły były zgromadzone na placu kościelnym i podziwiały ogromną sylwetkę sterowca. Dzwony pozdrawiały załogę, a ludzie zgromadzeni wiwatowali na jej cześć flagami i chusteczkami. Goście i załoga Zeppelina pozdrawiali zgromadzonych ludzi. Mieszkańcy wsi dokładnie rozpoznali sylwetki pasażerów, bo tak nisko Zeppelin przelatywał nad kościołem. Odwiedziny Zeppelina były wydarzeniem dla nas wszystkich. Choć po latach sterowce stały się codziennymi środkami lokomocji, dziwiono się jak niegdyś na widok kolei żelaznej i samochodów” – pisał ks. Ogan – na zakończenie dodając: “Nasze opowiadanie o odwiedzinach sterowca w naszej wsi jest prawdziwe i nie może być poddawane w wątpliwość, że było fantazją, świadczy o tym fakcie fotografia wykonana przez rektora Valentina Kidallę”.

Jest w naszej parafii ulica, która połączyła dwa światy-świat żywych i zmarłych. To miejsce, gdzie została wytyczona jest starsze niż powstanie miasta Opola. Jest to ulica Zielona, dawniej Friedhofstrasse (Cmentarna). Nic nie zapowiadało jej sławy aż do roku 1926, kiedy to pan Passon postanowił zbudować dom pod nr 19. Podczas budowy zaczęto z ziemi wydobywać „dziwne” naczynia gliniane oraz przedmioty ozdobne. Te przypadkowe odkrycia to groby naszych przodków–mieszkańców Nowej Wsi sprzed…trzech tysięcy lat !!!     Szczegółową historię opisałem w zakładce Ciekawostki – Wykopaliska.

Izba Regionalna w Nowej Wsi Królewskiej.  26 maja 2009 r. została uroczyście otwarta Izba Regionalna w NWK. Już od dawna pasjonatom i hobbystom, którzy gromadzili wszelkie pamiątki po naszych przodkach marzyło się, by znaleźć miejsce na stałą ekspozycję, które byłoby takim naszym mało ojczyźnianym muzeum. Okazja się nadarzyła, bowiem pani dyrektor Szkoły Podstawowej nr 16 przygotowując obchody 40 lecia szkoły zaproponowała utworzenie takiej Izby w szkole.    Szczegółową historię opisałem w zakładce Historia – Izba Regionalna.

Od paru lat obserwuję w naszej dzielnicy renesans niektórych tradycyjnych zachowań zwyczajowych. Warto o tym wspomnieć, ponieważ świadczy to o sile przywiązania do starych, czasami pradawnych obrzędów i zwyczajów. Wodzenie niedźwiedzia to najbardziej śląski element pożegnania karnawału, zwanego dawniej mięsopustem. Drugim obchodzonym zwyczajem w naszej dzielnicy jest „Pogrzeb basa”. Zwyczaj ten towarzyszy ostatkowej zabawie karnawałowej. Żniwniok z korowodem pojazdów–bryczek, traktorów, wozów, wystrojonych według indywidualnych pomysłów rodzin gospodarzy. W NWK zostało jeszcze trzech gospodarzy. 18.12.2020 roku w wieku 77 lat zmarł Jerzy Kurpiers, ostatni rolnik we wsi z tradycyjnym zaprzęgiem konnym.

Zwiększanie się obszaru miasta wymagało wprowadzenia komunikacji miejskiej. Uruchomiło ją w maju 1926 r. prywatne przedsiębiorstwo, początkowo na jednej linii, prowadzącej z Groszowic przez Nową Wieś Królewską, na dworzec główny w Opolu.

A współcześnie? Dzięki Piotrowi Dziadkowi, Nowa Wieś Królewska w 2002 r. jako jedyna wtedy dzielnica Opola wkroczyła w XXI wiek–erę informacji – swoją stroną internetową. Dowiadywaliśmy się z niej o historii dzielnicy, ciekawych ludziach i wydarzeniach oraz o problemach dnia dzisiejszego. Piotr jest filmowcem, który stworzył kilka dokumentalnych filmów o naszej miejscowości, o cementowniach i ludziach w nich pracujących dawniej. Chciałbym dokonania Piotra Dziadka udostępnić na mojej stronie w zakładce: Ciekawi pasjonaci Opola.

Nowa Wieś Królewska wydała w 2005 r. – również jako pierwsza z dzielnic-własne współczesne pocztówki. Ostatnia znana widokówka Nowej Wsi Królewskiej ukazała się w latach trzydziestych ubiegłego wieku! Jestem pewny, że historia naszej dzielnicy i jednocześnie parafii, to wspólne tworzywo, które może nas zintegrować do działań na rzecz wspólnego dobra jej mieszkańców.

Na zakończenie chciałbym Państwu opowiedzieć w kilku zdaniach, co działo się ważnego przez ostatnie lata w naszej dzielnicy. Otóż po zakończeniu pierwszej kadencji Rady Dzielnicy, której byłem członkiem postanowiłem swoje pasje skoncentrować na największej perle architektury w NWK – neogotyckiej świątyni autorstwa Ludwiga Schneidera, którą zauroczony jest również–znany wszystkim architekt i największy miłośnik historii Opola – pan Andrzej Hamada. I właśnie taki zabytek wymaga niezwykłej troski. Dlatego muszę tu wspomnieć o dokonaniach obecnego proboszcza ks. Rafała Pawliczka, który objął parafię NWK w 2005 r. Przez sześć pierwszych lat wykonał dwa potężne remonty tej świątyni, bez żadnych dotacji, tylko z ofiar parafian. Był to gruntowny remont organów wykonanych ponad 100 lat temu przez znaną firmę Braci Spiegel z Rychtala koło Kępna, oraz remont ogrzewania. Niestety, nie można było spocząć na laurach, gdyż ta piękna budowla wymagała pilnie remontu dachu i wieży. Należało działać dalej. Ja też postanowiłem przyłączyć się do grupy parafian zarażonych pozytywną energią księdza proboszcza, by ratować świątynię. Tu muszę się pochwalić swoją inicjatywą – w 2011 roku wpisano kościół, plebanię, ogród, aleję lipową i wszystkie ruchomości kościoła do rejestru zabytków, by móc starać się o zewnętrzne dotacje i, by uchronić tę architektoniczną neogotycką perłę od działań, które mogą zmienić lub zniszczyć jej substancję.

Dziś mogę powiedzieć – Udało się !

Ksiądz proboszcz Rafał, który jest gospodarzem i „szefem” już prawie 18 lat dokonał niemożliwego! Wyremontowaliśmy gruntownie wieżę i jej elewację zewnętrzną. Mamy wymieniony olbrzymi dach kościoła wraz z dachem prezbiterium, daszków kaplic i naw bocznych. Został nam jeszcze gruntowny remont dachu plebanii, który rozpocznie się w lipcu 2023 roku. W przyszłości trzeba będzie pilnie zrobić gruntowny remont przepięknego, drewnianego ołtarza głównego.  Szczegółową historię remontów kościoła po 2005 r. opisałem w zakładce Kościół – Remonty kościoła.

Jestem dzisiaj z tego powodu bardzo szczęśliwy !

A jeszcze bardziej, że uczestniczyłem w tym dziele i… jako jednemu z nielicznych mieszkańców tej dzielnicy było mi dane być na „dachu” dzielnicy NWK, czyli na szczycie wieży, która naprawdę jest dachem całego Opola, bo mierzy 67 metrów (co prawda jest niższa o 6 metrów od wież Katedry, ale nasz kościół posadowiony jest na wzniesieniu). Dla mnie dotknięcie szpica wieży było jeszcze większym przeżyciem niż to, którego 23 lata temu (w 2000 r.) doznałem, uczestnicząc oficjalnie w wykopaliskach archeologicznych na ulicy Zielonej!

Tajemnice kuli z wieży. W dniu 18.09.2012 r. w obecności Wojewódzkiego i Miejskiego Konserwatora Zabytków, została otwarta metalowa tuba znaleziona podczas remontu wieży kościoła o wysokości prawie 67 metrów w kuli o średnicy 92 cm. Szczegółową historię odkrycia w kuli opisałem w zakładce Ciekawostki –Tajemnice kuli z wieży kościoła.

Zakończenie.

Jak Państwo czytali udaje Nam się pogodzić historię i dzień dzisiejszy. Szanujemy to, co było dorobkiem materialnym Naszych przodków, ale też Dzielnica się rozwija. Przybywa nowych osiedli mieszkaniowych, nowych sklepów, remontowane są drogi (oprócz mojej – wewnętrznej uliczki na Kwiatowej o który to remont walczę już…ponad 20 lat), powstają małe rodzinne firmy. Mamy niezbędną do samodzielnej egzystencji infrastrukturę, przychodnię lekarską, pocztę, szkołę podstawową, przedszkole, dom kultury, bibliotekę, kościół. Nie mamy, niestety dziś na „wsi” żadnej restauracji (przed wojną było ich osiem!), Ostatnia restauracja przestała istnieć w 2020 roku, kiedy pandemia Covidowa ogarnęła cały świat współczesny. W 1991 roku zakończyła swą działalność Ochotnicza Straż Pożarna w Nowej Wsi Królewskiej z której byliśmy dumni od 1899 r. Była jedną z najstarszych w województwie. Szczegółową historię OSP opisałem w zakładce Historia – Ochotnicza Straż Pożarna w Nowej Wsi Królewskiej.

Żyje nam się w tej „Królewskiej Wsi” wygodnie i wbrew panującym opiniom bezpiecznie. Być może czuwają nad nami duchy Naszych ojców, bo w tej dzielnicy pozostał jeszcze autentyzm i tożsamość, którą miasto najwyraźniej gubi.

Zapraszam Państwa do lektury mojej strony internetowej, by przekonali się Państwo, że postaciom „zakutym w słowa” przeświecało motto iż „otrzymany czas należy godnie przeżyć, a miejsce urodzenia szanować i być za nie odpowiedzialnym”.


To zdjęcie zawdzięczam wspaniałemu człowiekowi – Joachimowi Hoecel, który był lokalnym fotografem amatorem. W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku, uwieczniał na fotografii czarno-białej historię wielu rodzin z NWK, których nie było wtedy stać na zdjęcia rodzinne w profesjonalnych zakładach fotograficznych. Na tym zdjęciu, w sposób perfekcyjny uchwycono prawie całą społeczność Nowej Wsi Królewskiej w jednym kadrze. Zdjęcie zostało wykonane w 1908 roku przez nieznanego profesjonalnego fotografa z okazji zakończenia pierwszych misji w kościele parafialnym. W 2004 roku, przed wydaniem książki o historii Nowej Wsi Królewskiej, pan Joachim Hoecel przekazał ze swoich zbiorów tę cenną fotografię w moje ręce, ponieważ chciał, żeby pamięć przetrwała i następcy mogli cieszyć się z ciągłości rodzinnych tradycji, między innymi związanymi z parafialnym kościołem, do którego uczęszczają kolejne pokolenia przodków uwiecznionych na tej fotografii. Jak bardzo ta fotografia jest ważna dla historii naszej społeczności, niech świadczy fakt, że przez kolejnych dwadzieścia lat poszukiwań, nie natrafiłem nigdy na to i podobne ujęcie. Joachim Hoecel, urodził się w Nowej Wsi Królewskiej 09.01.1932 r., zmarł 16.05.2015 r. i spoczywa na naszym cmentarzu komunalnym, przy ul. Zielonej.