Laudacja. Wspomnienie zmarłego podczas ceremonii pogrzebowej
Księże Proboszczu, Szanowna Rodzino.
Tu dzisiaj, w tym miejscu pragnę podziękować Panu Alojzemu za to, że obdarzył mnie darem zaufania, podzielił się spuścizną pamięci o dziejach Nowej Wsi Królewskiej – swojej ojczyzny ojców. Bez jego bezcennych wspomnień i notatek, które czynił całe życie nie powstałaby książka o Nowej Wsi Królewskiej. Pan Alojzy był wspaniałym gawędziarzem, przy tym niezwykle skromnym człowiekiem – dziękuję dzisiaj Losowi, że jego wspomnienia i jego postać zostały utrwalone na filmie. Mimo różniącej nas metryki wieku nie czułem tego, bo śp. Alojz był cały czas otwarty na otaczający świat, był młody duchem. Dziękuję Opatrzności, że postawiła na mojej drodze życia Pana Alojzego Mrochenia, był moim nauczycielem jak należy szanować przeszłość i godnie wchodzić w jesień życia. Jestem pewien, że pan Alojzy miał spełnione życie, a więc jego ziemski koniec to dopiero prawda początku.
Żegnaj Panie Alojzy…
Pożegnanie Alojzego ze strony Piotra Dziadka
https://www.nwk.dziadekfilm.pl/strona80.html
Alojzy Mrocheń pożegnanie aktualizacja 25 stycznia 2015
W wieku 91 lat odszedł bohater mojego filmu „Historia zapomnianej dzielnicy” Pan Alojzy Mrocheń. Pana Alojzego poznałem przy okazji naszych spotkań, na których rozmawialiśmy o naszej dzielnicy, ale nie tylko. Pan Alojzy miał ogromny dar opowiadania. Mógł to robić godzinami, a i tak odnosiło się wrażenie że to dopiero początek. Z ogromną chęcią wsłuchiwałem się w jego wojenne historie. Mało jest ludzi z takim darem. Pana Alojzego zapamiętam jako człowieka pogodnego, otwartego na świat, z otwartym umysłem i pomimo swojego wieku i upływu lat z doskonałą pamięcią.
Od dłuższego czasu zamierzałem jeszcze raz spotkać się z Panem Alojzym, aby przy herbacie wsłuchać się w jego opowieści, ale zawsze brakowało czasu. Zawsze na drodze stały sprawy tzw. „ważniejsze”. Zgiełk codziennej bieganiny odsuwał tę decyzję na bliżej nieokreślony czas. Myślałem sobie – na pewno zdążę. Niestety na nasze ostatnie spotkanie przy herbacie już nie zdążyłem.